Na kradzionym koniu daleko nie zajedziesz

images (20)Koń przywiązuje się do swojego właściciela. Dlatego właśnie, kiedy poczuje na sobie obcego jeźdźca potrafi się znarowić i ponieść “w siną dal” lub po prostu zrzucić go z siodła. Z samochodami bywa tylko trochę inaczej. To raczej właściciele przywiązują się do nich. Dlatego też w powszechnym użyciu są rozmaitego rodzaju systemy zabezpieczające auto przed kradzież. Na wyposażeniu seryjnym znajdują się zazwyczaj autoalarmy, dzięki którym pojazdy głośno sygnalizują próbę kradzieży. Jednak dziś nikogo już nie dziwi “wyjący” samochód, toteż skuteczność tego rodzaju zabezpieczeń jest raczej znikoma. Znacznie lepszym zabezpieczeniem jest immobiliser, czyli system elektroniczny, którego zadaniem jest niedopuszczenie do uruchomienia silnika w przypadku kradzieży.

Z technicznego punktu widzenia immobiliser to specjalny układ odcinający najczęściej zapłon lub dopływ paliwa, czasami także całą instalację elektryczną auta. W samochodzie znajduje się czujnik, który sprawdza zaszyte w kluczyku lub dodatkowym chipie zakodowane hasło.

Następnie dochodzi do wymiany kolejnych danych, ostatecznie jeśli okaże się, że wszystkie są prawidłowe, blokada jest zdejmowana i można ruszać. Jeśli dane są błędne silnika po prostu nie można uruchomić. Oczywiście – podobnie jak każde inne – nie jest to absolutnie pewne zabezpieczenie i istnieją sposoby na jego “obejście”, mimo wszystko jednak ryzyko kradzieży znacznie spada. Immobilisery obecnie montowane są w większości pojazdów jako część seryjnego wyposażenia.

Leave a Reply